Stary czy młody szef lepszy

Niewiadomo dlaczego stało się tak, że w dzisiejszych czasach każde ludzkie zachowanie szufladkujemy pod kątem tego, czy jest stosowne co do wieku osoby, o której mówimy. Nie jest to fair. Nie ma zasady mówiącej o tym jak i w jakich kategoriach można oceniać to, kto na co jest za młody a na co za stary. To samo tyczy się kwestii zakładania i prowadzenia działalności gospodarczej. Są zwolennicy teorii, że to jest wyzwanie tylko dla młodych, którzy są pełni pasji i zapału do pracy. A poza tym ogólnie uznawane jest, że tylko młody człowiek może do czegoś w życiu dojść, jeśli zacznie myśleć odpowiednio wcześnie. Potrzebuje przecież czasu na to, by rozkręcić swój pomysł na biznes i móc małymi kroczkami wędrować na szczyt. Popełni przy tym oczywiście wiele błędów, ale przecież młodym ludziom błędy wolno popełniać, a społeczeństwo je wybaczy. I to wszystko tylko przez wiek. Naturalnie nie zapominajmy o opiniach na temat bardzo młodych szefów, o których społeczeństwo już w ogóle nie wyraża się pozytywnie. Wszystko musi być wywarzone. Zajmujmy się zatem druga stroną medalu. Doświadczone osoby w wieku czterdziestu – pięćdziesięciu lat są niestety w dzisiejszym świecie już na straconej pozycji ze względu na to, jak są postrzegani. Uważa się ich za przeżytek, osoby które jedna nogą są już na emeryturze, a więc niepotrzebnie miałyby zacząć zajmować się czymś nowym. A przecież czterdziestolatek ma ponad dwadzieścia lat do czasu przejścia na emeryturę! Powinien być postrzegany jako świetny materiał na szefa, jako człowieka doświadczonego, statecznego i odpowiedzialnego. Nierzadko osoby w tym wieku mają za sobą pracę w wielu miejscach, na różnych stanowiskach. Wystarczy pomyśleć, z iloma osobami taki człowiek miał okazję współpracować. Jest to niemal idealny kandydat na to, by rozpocząć przygodę jaką jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej! Doświadczenie, znajomości, umiejętność przystosowania się do najróżniejszych sytuacji, odpowiedzialność i rozsądek – to cechy osoby, która na pewno poradzi sobie z wyzwaniami, jakie przed nią postawi własna firma. Ewidentnie są to cechy opisujące człowieka dojrzałego, a nie młodziaków liczących na to, że spełni się ich amerykański sen i z kopciuszka przemienią się w królewnę w jedną noc.

Both comments and pings are currently closed.